Blog Marcina Skrzypka

Blog Marcina Skrzypka

Gra "Wartości nastolatków" - opis działania

05.10.2011 15:20:55


     

Pod tym hasłem gra odbyła się w Gimnazjum nr 19, ul. Szkolna 6 w Lublinie 5.10.2011, w ramach projektu "Mindware. Technologie dialogu". Była to 2. klasa gimnazjum, młodzież 13 lat. Opiekun: Dorota Panek.

 


Założenia / kontekst dydaktyczny. Celem gry była dyskusja nad "wartościami nastolatków". Na koniec porozmawiałem z uczniami o samej sztuce prezentacji / wypowiedzi publicznej, pytając, jak się czuli w tej roli, czy mieli już takie doświadczenia, czy wszystkie prezentacje można uznać za jednakowo udane itd. To było pretekstem do zwrócenia uwagi na sztukę autoprezentacji i publicznej wypowiedzi, jako ważną podczas oceniania nas przez innych. Wniosek: istotne, aby wypowiedź była zdecydowana i miała podstawową merytoryczną zawartość (nie powinno się "zbywać" pytań czy punktów do dyskusji). Nauczycielka wykorzystała to do zapowiedzi kolejnej lekcji, na której uczniowie będą się uczyć sztuki przemawiania. Tak więc gra okazała się częścią dalszego procesu dydaktycznego.

Dodatkowo nauczycielka poprosiła uczniów o samoocenę sposobu selekcji grup (losowy). Miał on pokazać / udowodnić, że (mimo początkowych protestów uczniów przeciw tej metodzie) można się dogadać z osobami, z którymi na co dzień "nie trzymamy". Co więcej, sytuacja ta miała zilustrować, że przez całe życie pracujemy z ludźmi, których niekoniecznie musimy szczególnie "lubić". Uczniowie zgodzili się z nią. Stwierdzili, że następnym razem też chcą losowego podziału.

Przygotowanie kart. Nauczycielka tydzień wcześniej zebrała od uczniów karteczki z proponowanymi przez nich "ważnymi wartościami" po czym sama dokonała wyboru 20 z nich do gry oraz sama wykonała karty z następującymi hasłami-wartościami:

 

UBRANIA
PIENIĄDZE
KOMPUTER
SPANIE
PIŁKA
INTERNET
TELEWIZJA
RODZINA
PRZYJAŹŃ
IMPREZY
ALKOHOL
SEKS
MAKIJAŻ
PRZYJACIELE
WYGLĄD
NAUKA
MIŁOŚĆ
SZKOŁA
OPINIE INNYCH
CHARAKTER

 

W ten sposób nauczycielka dostosowała wybór haseł do swojej wiedzy o grupie i do swoich celów dydaktycznych. Karty były elementem jej dialogu z klasą, nie dialogu prowadzącego. Własnoręczne opracowanie graficzne przez nauczycielkę było też korzystne, bo świadczyło o zaangażowaniu opiekuna w działanie (uwiarygodnienie) i miało dla uczniów znajomy styl, nie było czymś "obcym" pochodzącym od "pana prowadzącego".

Scenariusz / dramaturgia. Zajęcia zostały zapowiedziane jako "spotkanie gimnazjalistów z intelektualistą", co można uznać za sympatyczny objaw zżycia opiekuna z klasą i próbę stworzenia klimatu życzliwego dystansu do gry kojarzącego ją ze "zgrywą", zabawą.

Organizacja. Również wcześniej nauczycielka dokonała podziału na zespoły (losowo) i razem zdecydowaliśmy, że zasady wyjaśnię ich przedstawicielom w pobliskiej bibliotece. Kiedy wyszedłem z nimi z klasy, nauczycielka podzieliła grupę na zespoły. Ten etap poszedł więc bardzo sprawnie. W grze wzięło udział 24 osoby w 5 zespołach po 4-5 osób.

Przebieg. Bez kłopotów. Uczniowie zajęli się swoją pracą. Wykorzystałem ten czas na naszkicowanie na tablicy diagramu PRZYPADEK-WYBÓR.

Jak widać diagram zmienił się od poprzedniego dnia - zamiast kółka jest człowiek, który nie powinien być "chochlą w zupie mozliwości", z której wyławia "co się trafi".

Prezentacje / podsumowanie. Na tablicy naszkicowałem diagram KOLEJNOŚĆ (plan klasy z okręgami oznaczającymi zespołyi cyframi 1-5) w celu uniknięcia dyskusji nt. kolejności wystapień przedstawicieli zespołów. Okazało się, że:

  • nie przewidziałem miejsca na prezentację kart - ostatecznie były one mocowane magnesami do tablicy, ale w tym celu trzeba było je wyjmować z okładek, a magnesów i miejsca starczało tylko na jeden zestaw
  • napisy na kartach nie były bardzo wyraźne (co jednak nie zaważyło na efekcie)
  • miejsce na karty z wyborami zespołów udało się wpisać w diagram PRZYPADEK-WYBÓR, co można lepiej wykorzystać w przyszłości

Pierwsze 2 prezentacje miały formę fabularną ("historyjki"), co mi się spodobało jeszcze podczas pierwszych gier z nauczycielami. Jednak ponieważ zanosiło się, że ten sposób relacji stanie się bezpieczną konwencją polegająca na powtarzaniu w kółko tego samego, zaproponowałem, żeby pomysleli o opowiadaniu o każdej wartosci z osobna. Zadawanie pytań, rozmowa też okazała się pomocna, gdyż uczniowie początkowo nie chcieli z własnej woli rozwijać wypowiedzi (co zrozumiałe). Starałem się też na bieżąco komentować wypowiedzi uczniów, podkeślać ich cenne elementy, podpowiadać ciekawe skojarzenia, .

Wnioski. Następnym razem warto poprosić nauczyciela o przygotowanie klasy do zadania "publicznej wypowiedzi", a na pewno podkreślić wagę tego elementu w rozmowie z przedstawicielami zespołów.


Kategorie: gra wartości