Blog Marcina Skrzypka

Blog Marcina Skrzypka

Prezentacja "Od kultury do partycypacji"

17.11.2011 11:38:43


Krótka historia rozwoju zaangażowania społecznego w Lublinie pod kątem kultury przestrzeni i ESK przygotowana na spotkanie Komisji Kultury Związku Miast Polskich, które odbyło się 16.11.2011 w lubelskim Trybunale.


Prezentacja miała na celu pokazać dynamikę i logikę zmian w odniesieniu do najbardziej charakterystycznych momentów i czynników, w szczególności rolę, jaką może odegrać w takim działaniu instytucja kultury.

Opisy do obrazków:

1.
W Lublinie proces rozwoju partycypacji zaczął się od kultury. Nie od konfliktu czy sektora NGO, ale po prostu od kultury - patrz pkt. 3.

2.
Decydenci i ludzie opinii o partycypacji często wiedzą niewiele,  nawet jeśli są jej życzliwi. Nie jest to jedno, jasno określone działanie, ale proces o wielu możliwych scenariuszach. Dlatego porównanie jej do tańca - którego zasady każdy zna - uznałem za najlepszą analogię ujmującą kluczowe uwarunkowania partycypacji.

3.
Z perspektywy czasu wydaje się, że powstanie Forum Kultury Przestrzeni w Ośrodku "Brama Grodzka - Teatr NN" logicznie wynikło z pierwotnych założeń tej instytucji: ze z góry przypisanej Ośrodkowi roli w rewitalizacji Starego Miasta i mocno akcentowanej w Bramie Grodzkiej filozofii "małoojczyźnianej" czyli połączenia miejsca, tożsamości lokalnej i odpowiedzialności obywatelskiej.

Genezą Forum był zeszyt "Scriptores" pt. "Rozmowy o kulturze przestrzeni" składający się nie z artykułów, ale z "popularnonaukowych" i edukacyjnych wywiadów z ekspertami tej dziedziny. Romuald Dylewski (prezes lubelskiego TUP-u, ojciec-założyciel Forum i "wynalazca" pojęcia kultury przestrzeni) wysuną pomysł, aby Forum powstało w Ośrodku "Brama Grodzka - Teatr NN", bo tylko instytucja kultury nadawała się w tym temacie na "męża zaufania", który nie mógł być podejrzewany o jakiekolwiek przestrzenne interesy poza idealistycznymi :-)

Dość wcześnie z działalności Forum wyodrębnił się wątek rowerowy. Było to przemyślane działanie na rzecz konkretnej grupy odbiorców przestrzeni, która ma ściśle zdefiniowane potrzeby, jest przyjazna dla otoczenia, rozwiązania jej problemów dotykają innych ważnych tematów (np. rozwoju zrównoważonego) i mają znane know-how oraz wsparcie. Wszystko to okazało się skuteczne w osiąganiu konkretnych efektów.

4.
Po okresie entuzjazmu Forum straciło impet prawie do zera. Porozumienie Rowerowe działało lepiej, ale też powoli wyczerpywało swoje możliwości. Niemniej jednak wszystko to było potrzebne do tworzenia środowiska, historii działań i wypracowywania doświadczenia.

5.
Z czasem Porozumienie Rowerowe ostatecznie dojrzało do sięgnięcia po rozwiązanie w sumie najbardziej oczywiste, czyli przekonanie prezydenta, by zarządzeniem wprowadził w Lublinie tzw. "Pakiet rowerowy dla gmin" (czyli inaczej "Standardy rowerowe") od lat obecne na stronie sieci "Miasta dla Rowerów".

Natomiast w tematyce ogólnoprzestrzennej i ogólnorozwojowej odsiecz przyszła z Europy. Elementy partycypacji zostały wpisane na sztywno w atrakcyjne dla władz ramy "projektów europejskich": HerO ("Heritage as Opportunity") i Europejskiej Stolicy Kultury, które - wracając do metafory tanecznej - odegrały rolę podobną do "Tanieca z gwiazdami". HerO zawierał wymóg utworzenia Lokalnej Grupy Wsparcia, a w ESK jednym z dwóch głównych kryteriów oceny aplikacji było hasło "miasto i obywatele". To pozwoliło m.in. zrealizować debatę o przyszłości Podzamcza i rozwinąć inicjatywę SPOKO (Społecznego Komitetu Organizacyjnego ESK czyli zaangażowania społecznego w pisanie aplikacji) mimo różnych "ale".

Należy podkeślić wpływ Forum i Porozumienia na uspołecznienie procesu ESK. Były w nim momenty krytyczne, podczas których tylko wcześniej nabyte doświadczenia i wiedza potwierdzały słuszność obranego kierunku, dodawały motywacji do działania i podpowiadały dalsze kroki.

6.
Tworzenie się nowych relacji władza-obywatele było procesem złożonym, ale szybkim. Ważną rolę odegrał w nim wybór na prezydenta Krzysztofa Żuka, którego hasłem było "Bliżej ludzi", a wcześniej, jeszcze zanim ogłosił swoją kandydaturę, wielokrotnie spotykał się z niedobitkami Forum Kultury Przestrzeni.

7.
W tym czasie (2010) Forum faktycznie już nie istniało, ale jego idea właśnie odnosiła triumfy. Porozumienie Rowerowe wdrażało swoje "Standardy". Pojawił się namacalny sukces w postaci udanego społecznego wniosku do planu Podzamcza (dzięki HerO), natomiast społęczne pisanie aplikacji ESK skłoniło post-forumowe towarzystwo do stworzenia wieloletniego planu "Green Connection" polegającego połączeniu ze sobą charakterystycznych dla Lublina zielonych wąwozów i dolin w jedną wielką sieć zielonych przestrzeni publicznych.

O reaktywacji Forum w nowym kształcie zadecydowało zdarzenie pozornie bez znacznia. Jesienią 2010 nowy prezydent Krzysztof Żuk poprosił Ośrodek o zorganizowanie spotkania ze środowiskiem związanym z tematyką ekologiczną, gdyż znane mu były działania Forum, projekt "Green Connection" i otwarty charakter Bramy Grodzkiej (choć z ekologią sensu stricto nie miała wiele wspólnego). Wątek ekologiczny z czasem rozwiał się, ale po 2 spotkaniach na ten temat pozostała internetowa grupa dyskusyjna (wpływ doświadczeń ESK), która przyjęła nazwę Green Connection. W kolejnych miesiącach, nie bez oporów, wróciła idea Forum Kultury Przestrzeni a wpływ woli prezydenta do kontaktów ze środowiskiem "eko" przerodził się w inicjatywę stworzenia oficjalnej Rady Kultury Przestrzeni.

Warto podkreślić, że nie był to proces liniowy ani planowy o przewidywalnym i kontrolowanym scenariuszu, lecz długi, celowo organiczny i wielowątkowy, w którym poszczególne wątki wspierały się nawzajem i pojawiały się pewne formy tymczasowe i nabyte po drodze kompetencje służące jako "pomosty". Ostateczny wynik tych wszystkich przemian był zależny wsparcia instytucji kultury (jako silnika I-stopnia), zaangażowania konkretnych osób i od umiejętnie wykorzystanego splotu okoliczności.

8-9
Ostatecznie uzyskaliśmy zmianę, w której nastapiła wstępna integracja wszystkich aktorów-tancerzy. I pojawiły się pierwsze wymierne skutki w przestrzeni w postaci bitumicznych czy wpisanych w jeżdnię dróg rowerowych, o których jeszcze 2 lata temu nikomu się nie śniło. Przed nami jeszcze wiele pracy, ale już wiemy jak to robić.


Kategorie: kultura przestrzeni, partycypacja