Blog Tomasza Czajkowskiego

Fotografie

22.11.2012 12:03:17


Fotografie mostu w Puławach z 1946 roku


Poniedziałek. Telefon od pani K.T. Jej znajoma odnalazła w swoich zbiorach zdjęcia zburzonego mostu w Puławach z 1946 roku. Sama je wykonała amatorskim aparatem. Chce je nam przekazać. Dzwonię zaraz do pani T.D. i umawiam się na wizytę. Daleki Sławinek. Odnajduję dom. Witają mnie dwa psy; potężny acz przyjaźnie się zachowujący wilczur oraz swojski burek. Dzwonek na furtce chyba nie działa, w każdym razie nikt się nie pojawia. Próbuję jakoś oswoić wilczura, głaskać przez furtkę. W końcu decyduję się na wejście, wkrótce żałuję tej decyzji, wilczur przyjacielsko, ale z dużą siłą zaczyna się ze mną witać, czuję gryzienie na plecach, szybko wycofuję się za furtkę, na szczęście nie zamknąłem jej za sobą. Z tej otwartej furtki korzysta drugi psiak czmychając na wolność. No ładnie, bilans jest taki: jeden pies wypuszczony na zewnątrz, drugi nie pozwala mi wejść do środka. Gospodyni ani widu ani słychu. Dzwonię - nic. W końcu kobieta pojawia się. Zajmuję się wilczurem. Wchodzimy do domu. Oglądam zdjęcia, słucham wspomnień pani T.D. związanych z wysiedleniami z Zamojszczyzny w czasie II wojny światowej. Trochę znużony po całym dniu pracy nie wykazuję jednak dostatecznej uwagi. Pani dostrzega to. Umawiamy się na kolejne spotkanie. Wypożyczam zdjęcia i wychodzę. Przy bramie - po jej drugiej stronie - czeka zniecierpliwiony burek, wyhasał się i chce do środka. Pani zaskoczona: „A ty skąd się tu wziąłeś?” Żegnam się dyskretnie i podążam w kierunku przystanku.


Kategorie: Z notatnika zbieracza opowieści