Blog Marcina Skrzypka

Blog Marcina Skrzypka

Kolejna seksistowska reklama

01.09.2011 08:39:08


Czy opinia publiczna znowu da ciała?


Teraz już jej nie  zobaczycie, bo wygląda tak:

... ale zaczęło się od takiej zajawki:

Rozmiar i umiejscowienie były te same, ale spóźniłem się z fotką, więc wziąłem obrazek powitalny ze strony produktu.

No i co, jak Wam się podoba? Dziewczyny?

Reklamodawcy czują się bezkarni, bo jedna ze strategii wirusowej promocji polega na zrobieniu czegoś szokującego, co wszyscy komentują (vide United Collours of Bennetton swego czasu), co tylko zwiększa efekt promocyjny.

Pamietam słuszne oburzenie, kiedy nasz MOSiR zachęcał do korzystania ze swojego ośrodka nad Zalewem bilbordem z dziewczynami w bikini i napisaem "Popływaj z foczkami". Bo MOSiR jest miejski, więc musi się przejąć taką krytyką - wiadomo: ostatecznie chodzi o głowy polityków. Ale efekt krytyki zależy też od dziennikarskiego wyczucia. Kiedy przed "Chatką Żaka" pojawiła się laweta z napisem "I love p...", gazety o tym napisały, podając nazwę klubu, więc szybko przestały, bo nikt (a szczególnie władze UMCS) nie zareagowały słowem, a darmowa promocja poszła. W ten sposób redakcja owej gazety "zraziła się" do zabierania głosu w tej sprawie ;-)

Dlatego pewnie bez skupułów inny klub zareklamował się w podobny sposób. Mam jednak nadzieję, że ktoś napisze o tych czy kolejnych reklamach "poniżej pasa". Bo jako społeczność - my też dajemy reklamowawcom przestrzen publiczną za darmo. Oby tylko przestrzeń.


Kategorie: kultura przestrzeni